Zmień zwykły na inny.
Adwent 2017

3. niedziela adwentu

3. niedziela adwentu 

Aby chwalono Imię Pana

„Cokolwiek bowiem przedtem napisano, dla naszego pouczenia napisano, abyśmy przez cierpliwość i przez pociechę z Pism nadzieję mieli. A Bóg, który jest źródłem cierpliwości i pociechy, niech sprawi, abyście byli jednomyślni między sobą na wzór Jezusa Chrystusa, abyście jednomyślnie, jednymi ustami wielbili Boga i Ojca Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Przeto przyjmujcie jedni drugich, jak i Chrystus przyjął nas, ku chwale Boga. Gdyż powiadam, że Chrystus stał się sługą obrzezanych ze względu na prawdę Bożą, aby potwierdzić obietnice dane ojcom. I aby poganie wielbili Boga za miłosierdzie, jak napisano: Dlatego będę cię wyznawał między poganami i będę śpiewał imieniu twemu. I znowu mówi: Weselcie się, poganie, z jego ludem. I znowu: Chwalcie Pana, wszyscy poganie, i niech go wysłuchają wszystkie ludy. I znowu Izajasz powiada: Wyrośnie odrośl z pnia Jessego i powstanie, aby panować nad poganami; w nim poganie nadzieję pokładać będą. A Bóg nadziei niechaj was napełni wszelką radością i pokojem w wierze, abyście obfitowali w nadzieję przez moc Ducha Świętego”. 

Rz 15,4-13 

Z każdą kolejną niedzielą adwentową zbliżamy się do Świąt Bożego Narodzenia. Bożonarodzeniowa ewangelia mówi, że pierwsi przyszli oddać pokłon Jezusowi, narodzonemu Mesjaszowi w Betlejem, pasterze z pól betlejemskich, a następnie mędrcy, którzy przybyli z dalekiej krainy. 

W nowonarodzonym Dziecku z rodu Dawida, w Jezusie, Bóg pochylił się nad człowiekiem, darując mu zbawienie. Boże zwrócenie się ku całej ludzkości – a o tym pisze apostoł Paweł w słowie, które stanowi podstawę naszego rozważania – całkowicie zmieniło naszą sytuację. Z ludzi bez Boga, staliśmy się ludźmi powołanymi do życia w społeczności z Bogiem. Jako ludziom błądzącym w ciemnościach, dane zostało światło poznania Boga. 

Pochylenie się Boga nad nami, zobowiązuje nas do przemiany naszego życia, obrania drogi, która jest naśladowaniem naszego Pana i Zba­wiciela. Dlatego została napisana Biblia, abyśmy ją także czytali jako napomnienie na drodze do zbawienia. A żyjąc według napomnień w niej zawartych, chwalone było Imię Pana na całej ziemi. 

Niezmiennie, od stuleci, najpierw najczęściej przepisywaną, a następnie drukowaną i czytaną książką była Biblia. Również dzisiaj tysiące ludzi codziennie czyta Pismo Święte. Dlaczego tak jest? 

Żydzi czytali księgi Starego Przymierza, bo sądzili – jak powiedział Pan Jezus – że w nich mają życie wieczne, a więc przez ich czytanie i przestrzeganie Boskiego prawa, odziedziczą obiecane przez Boga zba­wienie. Jednak one świadczą o Chrystusie, a więc wskazują na Chrystusa i zapowiadają Jego przyjście. 

Ale Apostoł Paweł w Liście do Rzymian pisze, że księgi biblijne zostały napisane ku naszemu napomnieniu. Słowa Wielkiego Apostoła nie stoją w sprzeczności ze słowami Chrystusa. Jeśli Pismo świadczy o Chrystusie, którego powinniśmy naśladować, to znaczy to, że Pismo nas także napomina i uczy nas, jak powinniśmy wstępować w ślady naszego Pana i Zbawiciela. 

Przede wszystkim Biblia dana jest nam ku pociesze, abyśmy nadzieję mieli. Dla Żydów została napisana, aby na wielu jej kartach odnajdywali świadectwa o zbawczym działaniu Boga i o Bożych obietnicach zbawienia. Obietnica zbawienia została dana Abrahamowi. Przez wieki była ona powtarzana w różnej formie i postaci. Głosicielami Bożych obietnic byli przede wszystkim prorocy powoływani przez Boga. Wśród nich najcenniejszą była obietnica przyjścia na świat Pomazańca, Mesjasza z rodu króla Dawida: „I wyrośnie różdżka z pnia Isajego, a pęd z jego korzeni wyda owoc. I spocznie na nim Duch Pana; Duch mądrości i rozumu, Duch rady i mocy, Duch poznania i bojaźni Pana. I będzie miał upodobanie w bojaźni Pana. Nie według widzenia swoich oczu będzie sądził ani według słyszenia swoich uszu rozstrzygał, lecz według sprawiedliwości będzie sądził biednych i według słuszności rozstrzygał sprawy ubogich na ziemi” (Iz 11,1-4a). 

Wiemy, że nie wszyscy w Chrystusie rozpoznali Tego, którego przyjście zapowiadał Izajasz, na którym spocząć miał Duch Pański. Ale kiedy przyszedł, stał się – jak pisze apostoł Paweł – sługą obrzezanych, aby potwierdzić obietnice dane ojcom. 

Ale ten sam prorok, Izajasz, w imieniu Boga wołał też: „Lud, który chodzi w ciemności, ujrzy światło wielkie, nad mieszkańcami krainy mroków zabłyśnie światłość. Udzielisz mnóstwo wesela, sprawisz wielką radość, radować się będą przed tobą, jak się radują w żniwa, jak się weselą przy podziale łupów” (Iz 9,1.2). I te słowa miał na myśli apostoł Paweł, pisząc do Rzymian, wszak w nich jest zapowiedź objawienia łaski Boga dla pogan. Powinni się więc oni weselić i radować z przyjścia Chrystusa, a serca ich winne wielbić Boga, że pochylił się łaskawie także nad nieobrzezanymi, nie należącymi do potomków Abrahama. Odtąd – jak pisze Wielki Apostoł – nie ma już ani Żyda, ani Greka, ani mężczyzny, ani kobiety, a więc nie powinno być żadnej różnicy ani podziałów, ani lepszych, ani gorszych. „Po to jest dane poselstwo o krzy­żu Chrystu­sowym, aby ukazało nam Miłosierdzie Boże, dla którego wszystko jest możliwe” , który znosi wszelkie podziały. 

A jednak podziały są nadal. One są w naszych głowach i sercach, lecz nie w myślach Bożych. Wielu z nienawiścią odnosi się do Żydów, prześladuje ich i poniża. A przecież Matka naszego Pana była Żydówką i Jezus Chrystus był obrzezanym Żydem. W Kościele także czynimy różnice. Można tu wspomnieć stosunek do kobiet, które nie mają w służbie dla Boga tych samych praw, co mężczyźni. Często czyni się różnice między zamożnymi i biednymi. Dlatego św. Jakub napominał chrześcijan: „Bracia moi, nie czyńcie różnicy między osobami przy wyznawaniu wiary w Jezusa Chrystusa, naszego Pana chwały. Bo gdyby na wasze zgromadzenie przyszedł człowiek ze złotymi pierścieniami na palcach i we wspaniałej szacie, a przyszedłby też ubogi w nędznej szacie, a wy zwrócilibyście oczy na tego, który nosi wspaniałą szatę i powiedzielibyście: Ty usiądź tu wygodnie, a ubogiemu powiedzielibyście: Ty stań sobie tam lub usiądź u podnóżka mego, to czyż nie uczyniliście różnicy między sobą i nie staliście się sędziami, którzy fałszywie rozumują? Posłuchajcie, bracia moi umiłowani! Czyż to nie Bóg wybrał ubogich w oczach świata, aby byli bogatymi w wierze i dziedzicami Królestwa, obiecanego tym, którzy go miłują? Wy zaś wzgardziliście ubogim” (Jk 2,1-6). Może niezbyt jawnie czyni się różnice między zamożnymi a biednymi, ale nie ulega wątpliwości, że większym szacunkiem obdarza się tych pierwszych. W Kościele także są równi i równiejsi, lepsi i gorsi, należący do takiej, lub innej formacji duchowej. Ale tak nie ma u Boga. I za to niech będzie chwała Bogu! Nie osądzajmy nikogo, wszak jeden Bóg wie, które są te dobre drzewa, o których mówił Chrystus, drzewa przynoszące dobre owoce. My ludzie, możemy się mylić. Ale z całą pewnością wiemy tyle, że nie jest „dobrym drzewem” ten, kto polega na włas­nej sprawiedliwości. 

Jak Bóg w Chrystusie zrównał wobec danych obietnic i Żydów i tych, którzy pochodzą z pogan, tak więc nie ma też żadnych różnic między wierzącymi. Wszyscy, jako zrównani w Chrystusie, wszyscyśmy powołani zostali do uwielbiania Boga. Dlatego apostoł Paweł napomina, abyśmy byli jednomyślni między sobą na wzór Jezusa Chrystusa, abyśmy jednomyślnie, jednymi ustami wielbili Boga i Ojca Pana naszego, Jezusa Chrystusa. 

Równość w Chrystusie zobowiązuje. Dlatego Wielki Apostoł napomina nas: „Przyjmujcie jedni drugich, jak i Chrystus przyjął nas, ku chwale Boga”. 

W starożytności, głównie w Izraelu, a potem w Kościele chrześcijańskim cnotą była gościnność. Przykładem dla chrześcijan może być gościnny dom Marii i Marty w Betanii. W czasach apostolskiej misji z radością przyjmowano apostołów i wędrownych nauczycieli. W wielu domach – jak świadczą o tym Dzieje apostolskie oraz apostoł Paweł w swoich listach – regularnie zbierano się na nauczanie i łamanie chleba, bowiem wówczas wyznawcy Jezusa nie mieli jeszcze swoich domów modlitw. 

„Przyjmujcie jedni drugich, jak i Chrystus przyjął nas, ku chwale Boga”. Chrystus przyjmował każdego, kto do Niego przychodził. Nie odrzucał od siebie tych, którzy byli wzgardzeni. Nie odmawiał też wstę­powania do domu ludzi, o których mówiono, że są grzesznikami. Wstę­pował do domów faryzeuszy, ale także do domów celników. Duszpasterz nie może spotykać się tylko ze swoimi przyjaciółmi, ale musi także iść tam, gdzie niechętnie mu otwierają drzwi. Także jego dom musi być otwarty i gościnny. Ale wszystko musi odbywać się godnie i ku chale Boga. 

O ks. Marcinie Lutrze mówiło się, że nikomu nie odmówił gościny, chociaż wielu gości było utrapieniem dla Katarzyny, żony naszego Reformatora. Dzięki temu, że Luter przyjmował wszystkich w swoim domu z radością, mogła się szerzyć ewangelia o Jezusie Chrystusie i dlatego też na coraz więcej miejscach chwalono i wielbiono Imię Boże. 

Na całym świecie powinien być chwalony Bóg i Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Na każdym miejscu błogosławione ma być Imię naszego Boga. Apostoł Paweł przypomina nam dzisiaj słowa ze Starego Testamentu: „Chwalcie Pana, wszyscy poganie, i niech go wysłuchają wszystkie ludy”. Baczmy, aby z powodu nas, naszego niewłaściwego zachowania, ludzie nie odchodzili od Kościoła, nie pogardzali ewangelią. Ważmy nasze słowa, czyńmy dobrze, przyjmujmy jedni drugich, jak Chrystus przyjął nas, a wtedy – jak pisze Wielki Apostoł – Bóg nadziei napełni nas wszelką radością i pokojem w wierze i sprawi, abyśmy obfitowali w nadzieję przez moc Ducha Świętego.  

Amen. 

Miłosierny Boże i Ojcze! Tyś przez swojego Syna, Jezusa Chrystusa objawił nam, że niebo i ziemia przeminą! Spraw, abyśmy byli gotowi, gdy przyjdzie Chrystus, przyjąć Go z radością i służyć Ci wiernie w doczesności i wieczności. Wysłuchaj nas w Duchu Świętym dla zasługi Twojego Syna, Jezusa Chrystusa, Pana i Zbawiciela naszego. Amen. 

 „Przygotujcie na pustyni drogę Pańską. Oto Wszech­mocny, Pan przychodzi w mocy”. (Iz 40,3.10)

Kazanie pochodzi z nowej postylli ks. Manfreda Uglorza "Dzieje tęsknoty"

Copyrights 2010: InnyAdwent.pl; projekt i wykonanie: Wydawnictwo WARTO.