Zmień zwykły na inny.
Adwent 2017

1. niedziela adwentu

Barankowi błogosławieństwo i chwała

„I widziałem w prawej dłoni tego, który siedział na tronie, księgę zapisaną wewnątrz i zewnątrz, zapieczętowaną siedmioma pieczęciami. Widziałem też anioła potężnego, który wołał głosem donośnym: Któż jest godny otworzyć księgę i zerwać jej pieczęcie? I nikt w niebie ani na ziemi, ani pod ziemią nie mógł otworzyć księgi ani do niej wejrzeć. I płakałem bardzo, że nie znalazł się nikt godny otworzyć księgę ani do niej wejrzeć. A jeden ze starców rzecze do mnie: Nie płacz! Zwyciężył lew z pokolenia Judy, korzeń Dawidowy, i może otworzyć księgę, i zerwać siedem jej pieczęci. I widziałem pośrodku między tronem a czterema postaciami i pośród starców stojącego Baranka jakby zabitego, który miał siedem rogów i siedmioro oczu; a to jest siedem duchów Bożych zesłanych na całą ziemię. I przystąpił, i wziął księgę z prawej ręki tego, który siedział na tronie, a gdy ją wziął, upadły przed Barankiem cztery postacie i dwudziestu czterech starców, a każdy z nich miał harfę i złotą czaszę pełną wonności; są to modlitwy świętych. I zaśpiewali nową pieśń tej treści: Godzien jesteś wziąć księgę i zdjąć jej pieczęcie, ponieważ zostałeś zabity i odkupiłeś dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu, i uczyniłeś z nich dla Boga naszego ród królewski i kapłanów, i będą królować na ziemi. A gdy spojrzałem, usłyszałem głos wielu aniołów wokoło tronu i postaci, i starców, a liczba ich wynosiła krocie tysięcy i tysiące tysięcy; i mówili głosem donośnym: Godzien jest ten Baranek zabity wziąć moc i bogactwo, i mądrość, i siłę, i cześć, i chwałę, i błogosławieństwo. I słyszałem, jak wszelkie stworzenie, które jest w niebie i na ziemi, i pod ziemią, i w morzu, i wszystko, co w nich jest, mówiło: Temu, który siedzi na tronie, i Barankowi, błogosławieństwo i cześć, i chwała, i moc na wieki wieków. A cztery postacie mówiły: Amen. Starcy zaś upadli i oddali pokłon”.

Obj 5,1-14

Wraz z dzisiejszą niedzielą rozpoczynamy kolejny czas adwentu i ko­lejny rok kościelny. 

Adwent jest czasem powagi, zadumy i refleksji nad tajemnicą przyjścia Pańskiego. Biblijne teksty, przeznaczone do czytania i rozważania w okresie adwentowym, mówią o danej ludowi izraelskiemu obietnicy, dotyczącej przyjścia Mesjasza oraz mówią o powtórnym przyjściu Chry­stusa na sąd ostateczny. Ale czas adwentu, poprzedzający i przygotowujący Święta Narodzenia Pańskiego, przypomina nam również, że niezależnie od pierwszego i drugiego przyjścia Pańskiego, Chrystus, żywy Pan, nieustannie przychodzi do nas w swoim słowie i w sakramentach, aby działać zbawczo w sercach tych, którzy w Niego uwierzyli i postanowili Go naśladować. Zmartwychwstały Jezus, żegnając się ze swoimi uczniami powiedział: „Oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata” (Mt 28,20). Wywyższony Chrystus nakazał napisać do Kościoła w Laodycei: „Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną” (Obj 3,20). 

Kościół wierzy, że Jezus z Nazaretu jest przyobiecanym przez Boga Me­sja­szem. W pierwszą niedzielę adwentową, kolejny raz daje on wyraz tej wierze i wzywa wszystkich wierzących w Chrystusa do odnowienia życia. Przyjście Chrystusa za­początkowało nową erę. Adwent jest wezwaniem skierowanym do tych wszyst­kich, którzy za apostołami wy­znają swoją wiarę w Jezusa, jako Chrystusa i Pana. Wraz z przyjściem Chrystusa wypełnił się czas oraz spełniło się słowo dane Dawidowi i ludowi izraelskiemu. A więc przeminęła noc, nastał poranek, zwiastujący nowy dzień, dzień pełen światłości i sprawiedliwości Bożej, ucieleśnionej w Synu Bożym, Jezusie Chry­stusie. Zwiastujemy wypełnienie się tęsknoty za żywą społecznością z Bogiem. 

Wielka przemiana dokonała się w Chrystusie, dlatego chrześcijanie XXI wieku powinni pamiętać słowa wielkiego teologa minionego wieku, Paula Tillicha: „Chrześcijaństwo jest tym, czym jest, dzięki twierdzeniu, że Jezus z Nazaretu, nazywany «Chrystusem», mianowicie tym, kto wprowadza nowy stan rzeczy, Nowy Byt. Gdziekolwiek głosi się twierdzenie: Jezus jest Chrystusem, proklamuje się orędzie chrześcijańskie; gdziekolwiek się to neguje, nie uznaje się orędzia chrześcijańskiego”. 

Powyższy tekst biblijny, który Kościół przeznaczył do rozważania w 1. nie­­dzielę adwentu, nie mówi o przyjściu Mesjasza, a więc o adwencie Chry­stusa. Kieruje on nasze oczy na zmartwychwstałego i wy­wyż­szo­nego Chrystusa, który odbiera cześć i chwałę w niebiańskiej świątyni od chórów aniołów i zbawionych. Jest jednak tekstem o wyraźnej treści adwentowej, bowiem jest w nim mowa o zbawczych owocach pierwszego przyjścia naszego Zbawiciela. W nim zawarta jest apokaliptyczna interpretacja pierwszego przyjścia Pańskiego i krzyża Golgoty. Chrystus nazwany jest w naszym biblijnym tekście Barankiem, jakby zabitym. To symboliczne imię naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, nawiązuje do epilogu pierwszego przyjścia Pańskiego, które miało miejsce na Golgocie. Św. Jan  usłyszał śpiew chwalący Chrystusa – Baranka jakby zabitego: „Odkupiłeś dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu, i uczyniłeś z nich dla Boga naszego ród królewski i ka­płanów, i będą królować na ziemi”. 

Opisana przez św. Jana wizja jest pełna napięcia, które udzieliło się samemu Wizjonerowi. Jan wyznaje, że płakał, kiedy usłyszał głos anioła „Któż jest godny otworzyć księgę i zerwać jej pieczęcie?” Nikt w niebie ani na ziemi, ani pod ziemią nie mógł otworzyć księgi, ani do niej wejrzeć. Jeśli powiemy, że owa księga zamknięta na siedem pieczęci – to księga dziejów świata, ludzkości, ludzkich grzechów i ludzkiej niewierności, to zrozumiemy, dlaczego św. Jan zapłakał. Ale został on pocieszony, usłyszał bowiem słowa: „Zwy­cięży lew z po­kolenia Judy, korzeń Dawidowy”. Ów lew z pokolenia Judy, to Mesjasz, Baranek, jakby zabity. Zerwane zostały pieczęcie księgi dziejów ludzkiego grzechu, a wpisana w nią została wspaniała historia o Chrystusie, o Synu Bożym, który przyszedł, aby zbawić człowieka. Zapisana została płaczem Dziecka w betlejemskiej stajence, śpiewem aniołów z betlejemskich pól: „Nie bójcie się, bo oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem wszystkiego ludu, gdyż dziś narodził się wam Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan, w mieście Dawidowym” (Łk 2,10.11), licznymi słowami samego Chrystusa, które streszczają się w słowach: „Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny” (J 3,16), a na końcu słowem z krzyża: „Wykonało się!” (J 19,30).

Św. Jan w Objawieniu pisze, że słyszał głos apokaliptycznego starca: „Zwy­cięży lew z po­kolenia Judy, korzeń Dawidowy”. W Janowej wizji wywyższonego Mesjasza, zostały połączone elementy, występujące w proroctwie Zachariasza i Jeremiasza. W Baranku zespolona została z sobą pokora i chwała Zwycięzcy. Jan pisze, że Baranek, który miał moc otworzyć zapieczętowaną księgę, był jakby zabity. A więc zmartwychwstały, zwycięski, triumfujący Chry­stus, który objął rządy nad całym światem, to nie kto inny jak zapowiedziany przez proroków Mesjasz. Historyczny Jezus dostąpił chwały wywyższenia. 

Nie zawsze można sobie wyobrazić i w pełni pojąć symbolikę wizji, znajdujących się w Objawieniu św. Jana. Ich zadaniem jest wprowadzenie nas w świat pełen tajemnicy przyszłego życia w świecie wiecznej Bożej chwały i mocy. Janowe wizje – to nie tylko obrazy, ale także słowa, wspaniały, niewyobrażalny śpiew aniołów i zbawionych. Janowi dane było słyszeć śpiew niebiańskiej liturgii, chwalącej Boga i Baranka, a więc Syna Bożego, Jezusa Chrystusa: „Godzien jest ten Baranek zabity wziąć moc i bogactwo, i mądrość, i siłę, i cześć, i chwałę, i błogosławieństwo”. 

Baranek jakby zabity – to nie Chrystus pochłonięty przez moc śmierci, lecz Chrystus zwycięski, Pan życia, który w ręku trzyma klucze krainy umar­łych. Nazwany jest Barankiem zabitym, bo jak krew baranków ofiarnych w jerozolimskiej świątyni, wylewana była na ołtarz za grzechy Izraela, tak też krew Chrystusa została przelana na krzyżu dla zbawienia grzesznej ludzkości. Właśnie dlatego, że Chrystus, Syn Boży złożył swoje życie w ofierze, aby człowiek oczyszczony od swoich grzechów mógł stanąć przed obliczem Bożym, jest On godzien „wziąć moc i bogactwo, i mądrość, i siłę, i cześć, i chwałę, i błogosławieństwo”. Chwała należy się więc Chrystusowi. O Jego chwale śpiewają aniołowie. Nią jest otoczony. Jego imię jest błogosławione, na Jego imię zgina się wszelkie kolano. W czasach apostolskich wierzący w Chrystusa śpiewali: Chrystus, „który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu. Lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem, uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci i to do śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię. Aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią i aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca” (Flp 2,6-11).

Chwała i uwielbienie należy się Chrystusowi także z naszych ust, każdego dnia, dopóki tu na ziemi będzie trwała nasza wędrówka. Serca nasze powinny łączyć się z pieśnią aniołów i zbawionych w niebie we wiecznej pieśni uwielbienia naszego Zbawiciela, który z powodu tego, co dla nas uczynił, „godzien jest …wziąć moc i bogactwo, i mądrość, i siłę, i cześć, i chwałę, i błogosławieństwo”. 

Siła chrześcijaństwa w przeszłości polegała na nieustannym radosnym uwiel­bianiu Chrystusa. Dzisiaj dąży się do wyrzucenia Go z na­szego życia, zepchnięcia na margines naszej egzystencji, zamknięcia Go w murach kościołów. Nie możemy do tego dopuścić, bowiem to On jest w centrum historii i tylko dzięki Jemu nasza ludzka historia nabiera sensu, wypełnia się wartościami, których niczym nie można zastąpić, jak: prawdziwa radość, miłość, pokój, równowaga ducha, stabilny rozwój. A tego – jak nigdy – potrzeba nam dzisiaj. Nie chodzi o figury Chrystusa, ale chodzi o życie w Chrystusie każdego dnia.

„Jezu, Tyś Posłem Boga najwyższego, 

Jezu, Pasterzu stadka wybranego! 

Miej nas na pieczy, o nas miej staranie, 

O Jezu Panie!

Tyś Wódz jedyny, Tyś najprostsza droga, 

Wiodąca grzesznych ludzi, nas do Boga; 

Wprowadź nas z sobą w niebo na mieszkanie, 

O Jezu Panie!

Tam Ci, o Panie, dusza ma wesoły 

Bez końca śpiewać będzie hymn z anioły. 

Zdarz to przez dro­gie swojej krwi przelanie, 

O Jezu Panie!” (ŚE 815,3.7.8).

Amen. 

Przedwieczny Boże, miłosierny Ojcze, dziękujemy Ci, że dozwoliłeś nam doczekać błogosławionego czasu adwentu, w którym Twój Syn, Jezus Chrystus na nowo przychodzi do Twego ludu. Prosimy Cię, udziel Kościołowi swojego Ducha, aby rozkrzewiało się Twoje słowo, a serca nasze zostały poświęcone i pobudzone do żywej wiary. Wysłuchaj nas przez Jezusa Chrystusa, który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen. 

 

„Oto twój król przychodzi do ciebie, sprawiedliwy on i zwy­cięski”. (Za 9,9)

Kazanie pochodzi z nowej postylli ks. Manfreda Uglorza "Dzieje tęsknoty"

Copyrights 2010: InnyAdwent.pl; projekt i wykonanie: Wydawnictwo WARTO.